Translate

piątek, 14 października 2016

One Way to learn English

Z okazji Dnia Nauczyciela ja i inni blogerzy językowi postanowiliśmy napisać artykuły o naszych nauczycielach języków obcych. Oto historie o dwóch inspirujących osobach, które przyczyniły się do moich sukcesów językowych.

 W mojej szkole prym zawsze wiódł język niemiecki, więc żeby w przyszłości móc porozumiewać się za granicą z innymi ludźmi, chodziłam popołudniami na dodatkowe lekcje języka angielskiego. Jedna szkoła, druga szkoła. Ciągle coś było nie tak. W końcu, pod koniec gimnazjum trafiłam do p. Agnieszki i jej szkoły językowej "One Way" w Gorzowie. Na początku było dość ciężko. Z czasem nauka języka stała się przyjemnością! W 3 klasie liceum wiedziałam, że jestem na bardzo wysokim poziomie i, że ze spokojem mogę podchodzić do matury. Co wyróżniało zajęcia p. Agnieszki? Dynamiczność! Gramatyka, idiomy, słuchanie, słownictwo, a na dokładkę mówienie! To wszystko oczywiście na jednej lekcji! Co tydzień nasza maleńka grupa mogła liczyć także na herbatkę. Do dziś podczas picia Teekanee o smaku Irish Cream, mam przed oczami lekcje języka angielskiego!

Po ukończeniu liceum, bardzo szybko zdecydowałam, że wybieram się na studia anglistyczne. Z tak solidnym przygotowaniem, nie mogło być inaczej!
Na wydziale Anglistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, moim promotorem został prof. Wojciech Lipoński. Jego wykłady pokazywały, jaką niesamowitą wiedzę posiadał z zakresu historii kultur anglosaskich, historii sportu oraz olimpizmu. Zawsze z zainteresowaniem słuchaliśmy różnych anegdot i historii, które przedstawiał nam Pan Profesor. W przeszłości ustanawiał rekordy sportowe w lekkoatletyce. Dzięki wskazówkom i pomocy prof. Lipońskiego, napisałam pracę magisterską, której kawałek został później opublikowany w magazynie naukowym "Studies in Sport Humanities".

Z okazji Dnia Nauczyciela chcę życzyć moim mentorom wszystkiego co najlepsze. Te dwie osoby, mocno przyczyniły się do tego, gdzie teraz jestem. Inspirujący nauczyciel to taki, który potrafi zaszczepić w nas pasję, do tego co robimy- za to dziękuję.

Blogi biorące udział w akcji:


Chiny:
Biały Mały Tajfun - Dzień Nauczyciela http://baixiaotai.blogspot.com/2016/10/dzien-nauczyciela.html


Francja:
Demain viens avec tes parents - Dzień Nauczyciela http://viensavecparents.blogspot.com/2016/10/dzien-nauczyciela.html


Francuskie i inne notatki Niki - Wspomnień czar… w Dniu Nauczyciela http://notatkiniki.blogspot.com/2016/10/wspomnien-czar-w-dniu-nuczyciela.html


FRANG - 11 cech idealnego nauczyciela http://www.frang.pl/11-cech-idealnego-nauczyciela/


Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim - Jak zostałam panią od francuskiego


Hiszpania:
Hiszpański na luzie - Nauczyciele języków, taki was zapamiętałam


Japonia:
Japonia-info.pl - Nauczyciel, który zmienił moje podejście do nauki języków http://japonia-info.pl/nauczyciel-jezyka-ktory-zmienil-podejscie-do-nauki-jezykow/

Niemcy:
Niemiecki w Domu - Cechy dobrego nauczyciela


Językowy Precel - Moje nauczycielki niemieckiego


Norwegia:
Norwegolożla: Nauczyciel idealny - czy istnieje?


Rosja:
Dagatlumaczy.pl - blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim - Dzień Nauczyciela - komu zawdzięczam znajomość rosyjskiego? http://www.dagatlumaczy.pl/dzien-nauczyciela-komu-zawdzieczam-znajomosc-rosyjskiego


Wielka Brytania:
English Tea Time - Jak nauczycielka angielskiego wpłynęła na moje życie


Angielski dla każdego - Dzień Nauczyciela 2016




Włochy:

Primo Cappuccino - Jakim nauczycielem języków obcych NIE być? http://www.primocappuccino.pl/jezyki-obce-cechy-nauczyciela/


Wielojęzyczne:
uLANGUAGES - Dzień Nauczyciela 2016 i najbardziej inspirujący nauczyciel w moim życiu https://ulanguages.wordpress.com/2016/10/14/najbardziej-inspirujacy-nauczyciel-w-moim-zyciu-czyli-od-czego-sie-to-wszystko-zaczelo/

Lingwoholik: Jaki wpływ na językoholizm mają nauczyciele? http://lingwoholik.pl/jaki-wplyw-na-jezykoholizm-maja-nauczyciele/

niedziela, 2 października 2016

"The"

I oto przed nami kolejny "przedimkowy" wpis, tym razem dotyczący "THE".

1. "The" stosujemy, gdy mówimy o danej rzeczy po raz kolejny, kiedy już ją wspominaliśmy lub ją znamy:
I bought a t-shirt and a coat. The shirt was cheaper but the coar was expensive ( w pierwszm zdaniu użyte "a", ponieważ mówiliśmy o ciuchach po raz pierwszy. W drugim zdaniu, zmieniłam na "the", gdyż mówię o danych rzeczach po raz kolejny). 

2. Gdy mówimy o osobach, które znamy i wcześniej o nich rozmawialiśmy:
The milkman has arrived. 

3. Dla rzeczy unikalnych: the Earth (ziemia), the Sun (słońce).

4. Przed niektórymi państwami: the UK, the USA, the Netherlands.

5. Przed narodowościami, zakończonymi na -sh, -ch, -ese: the Portuguese.

6. W stopniu najwyższym przymiotników: the biggest, the best...

7. Przed instrumentami muzycznymi: We are playing the piano.

8. Przed niektórymi miejscami geograficznymi: the Sahara, the Pyrenees (Pireneje), the Seychelles (Seszele), the Atlantic (Ocean Atlantycki), the River Thames (rzeka Tamiza).

9. Przed niektórymi miejscami rozrywek: the Hard Rock Cafe, the Tate Gallery, the National Theatre.




sobota, 17 września 2016

A/an

Dzisiejszy oraz kolejne trzy wpisy, będą w całości poświęcone stosowaniu przedimków. Ten wpis poświęcony będzie stosowaniu a/an. Jeżeli nauczymy się podstawowych zasad ich używania, będzie nam łatwiej wykorzystać je w "realu".

= A/an stosujemy do rzeczowników POLICZALNYCH, w liczbie POJEDYŃCZEJ, gdy mówimy o nich po PO RAZ PIERWSZY:

I want to buy a car.
She is a nice boy.
This is a boy!

= Niedopuszczalne jest użycie a/an przed liczbą mnogą, np.: a cars!
= a dodajemy, gdy pierwszą literą wyrazu jest spółgłoska
= an dodajemy, gdy pierwszą literą wyrazu jest samogłoska.
= a/an możemy dodać przed niektórymi liczbami: a hundred people, a thousand kilometres, a million dollars.
= a/an możemy zastosować, gdy używamy wyrażeń dotyczących częstotliwości: once a week (raz w tygodniu).

Dla lepszego zapamiętania, przygotowałam dla Was zdjęcia/plansze z podanymi zasadami.
A w następnym wpisie, informacja o użyciu przedimka the.












czwartek, 25 sierpnia 2016

Additives and preservatives

Jeżeli chodzi o jedzenie i kosmetyki, wyznaję zasadę im mniej, tym lepiej.
Eko zapaleńców przybywa, wiele osób szuka produktów, które zawierają jak najmniej sztucznych barwników. No właśnie, a co będzie gdy pojedziecie za granicę? Z tej okazji przygotowałam dla Was mini słowniczek, zawierający przydatne wyrażenia związane z dodatkami do jedzenia:

preservatives- konserwanty
additives- dodatki
artificial additives- sztuczne dodatki
emulsifier- emulgator
the product contains no preservatives- produkt nie zawiera konserwantów
E numbers- dodatki E
artificial colourings- sztuczne barwniki
flavour enhancer- wzmacniacz smaku
stabilizer- stabilizator





środa, 27 lipca 2016

Pidgin Hawaiian/Hawaiian English

Dzisiaj kilka słów na temat języka kreolskiego, hawajskiego czyli angielskiego używanego na Hawajach :). Ma domieszkę różnych języków, np. chińskiego lub japońskiego. Akcent, który wychwycimy na Hawajach nie jest o dziwo amerykański. To raczej kombinacja łamanego angielskiego. Niestety, bardzo rzadko słyszy się już teraz język hawajski- jest on raczej wymierający. 

Z ciekawostek: 

- język ten posiada tylko 8 spółgłosek i 5 samogłosek
- czasownik "być-to be"często jest omijany w zdaniu
- jeżeli chcemy zrobić czas przeszły, zamiast stosowania czasowników nieregularnych, dodamy słowo "wen" przed czasownikiem (zamiast He played there, mówimy He wen play da)

Najbardziej znanym "hawajskim" słowem jest ALOHA, które oznacza po prostu "cześć". 

Obejrzyjcie kilka ciekawych filmów dotyczących języka hawajskiego:






J

Jedną z reprezentantek Hawajów jest piosenkarka Nicole Scherzinger, która nagrała kiedyś kokosową/hawajską piosenkę:


Źródło video: www.youtube.pl



poniedziałek, 25 lipca 2016

10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz do Londynu- "W 80 blogów dookoła świata #28"

Wielka Brytania wcale nie tak daleko. W Unii Europejskiej jeszcze jest, a jednak warto się wcześniej przygotować, jak to zawsze bywa przy wyjeździe za granicę.
Przed Wami 28 edycja "W 80 blogów dookoła świata", a w niej 10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz do...Londynu :)



1. Ruch lewostronny

Chyba każdy wie, że ruch w Wielkiej Brytanii jest lewostronny, więc musicie bardzo uważać, kiedy przechodzicie na drugą stronę. Może dla jednych wydaje się to oczywiste, niestety dla innych może być dużym problemem. Chwila nieuwagi, zawirowanie, brak koncentracji i nieszczęście gotowe. Praktycznie już po jednym dniu, idzie się przyzwyczaić.



2. Przejściówka do prądu

W Wielkiej Brytanii wtyczki wyglądają zupełnie inaczej. Oznacza to, że ładując nasze telefony czy inne sprzęty elektroniczne, potrzebujemy specjalnej przejściówki. Kupimy ją już za kilka złotych w sklepach typu Castorama czy Obi.

3. Mapa

Wiem, że prawie każdy posiada teraz smartfon z wbudowanymi aplikacjami, ale nie zawsze jesteśmy w stanie złapać wifi, a nasz operator może doliczyć nam potężne sumy za korzystanie z komórkowego internetu. Jadąc gdziekolwiek (a szczególnie do dużego miasta), biorę papierową mapę. Tradycyjna, a jaka przydatna i dokładna. Przy okazji, opowiem Wam anegdotkę. Będąc w Londynie, w parku Greenwich, nie mogłam znaleźć dróżki do południka zerowego. Rozłożyłam mapę i wtem pojawił się przede mną chłopak, który zapytał "Can I help you?". Wytłumaczyłam mu, gdzie chcę się dostać. Młodzieniec chwilę pomyślał, podrapał się po głowie, po czym dodał: "I haven't explored that area yet" (nie miałem jeszcze okazji zwiedzić tego terenu). Na szczęście, za chwilkę znalazłam drogę, którą potrzebowałam. Jak widzicie- sami Londyńczycy nie wiedzą, co jest gdzie, nawet jeśli jest to w zasięgu ręki :). 


4. Oyster card/Travelcard

Podróżując po Londynie, będziemy używać różnych środków transportu. Najlepiej zaopatrzyć się w Travelcard, czyli przejazdówkę na jeden dzień, tydzień, miesiąc, itd...Zawsze musimy wziąć pod uwagę po ilu strefach Londynu będziemy się poruszać, oraz czy nasza karta będzie obejmowała godziny szczytu (peak time: czas przed 9:30 oraz  16:00 a 19:00) czy też nie (off peak). Inną dobrą opcją jest Oyster card. Doładowujemy plastikową kartę odpowiednią sumą i odbijamy w specjalnych urządzeniach w autobusach czy przed wejściem do metra. Przed kupnem biletów, musicie sami zdecydować czy bierzecie "travelkę" czy "oysterkę". Porównajcie ceny, zastanówcie się po jakich strefach będziecie się poruszać oraz jak długo będziecie przebywać w Londynie. Niestety opłaty za środki transportu do najtańszych nie należą.

5. Bezpłatne atrakcje 

Wiele atrakcji w Londynie jest naprawdę za darmo. Wystarczy dobrze poszukać. Tate Modern, British Museum, Natural Museum czy nawet zmiana warty pod pałacem Buckingham to miejsca, w których nie pobiera się opłaty. 

Albert Hall Museum


6. Wcześniejsza rezerwacja

Jeżeli chcecie skorzystać z płatnych atrakcji, takich jak "Lochy Londynu" czy Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud's, warto zabukować bilety wcześniej. Unikniecie długich kolejek, a i wejściówka będzie dużo tańsza. 

7. Ubrania 

Niestety, pogoda w Wielkiej Brytanii zmienną jest. Rano wychodziłam w kurtce, by za godzinę ją ściągnąć, by za kolejne 30 minut założyć ją z powrotem. Do tego ze słonecznego dnia, może szybko zrobić się dzień deszczowy. Pamiętajmy o zabraniu różnych ubrań: i na gorączkę i na chłód. Ot, Wyspy!

8. Jedzonko

Londyn to miejsce, gdzie znajdziemy potrawy z całego świata. Szkoda byłoby z tego nie skorzystać! Codziennie wybierajcie się do innej knajpki: hinduskiej, arabskiej, amerykańskiej czy po prostu brytyjskiej (tradycyjne fish&chips).

Wiem, że pięknie nie wygląda, ale było bardzo smaczne- Thai food :)


 Restauracja chińska- China Town

Fish&Chips

9. Przygotowanie finansowe

Nie oszukujmy się- Londyn to jedno z najdroższych miejsc w Europie. Ba! Na świecie! Pomyślcie, co chcecie zobaczyć, jak dużo będziecie jeść, dodajcie do tego niespodziewane wydatki, pamiątki czy też zakupy (Oxford Street). Przeliczcie to razy 5,00 zł ( bo tyle mniej więcej stoi teraz funt). Wyjdzie nam niezła sumka, ale z drugiej strony kto żałowałby na podróże, a zwłaszcza na Londyn :). 

10. Ćwiczenie języka

Post ten nie byłby tak wartościowy, gdybym nie dodała wskazówki o nauce języka. Wszak mój blog to nic innego, jak porady dotyczące nauki języka angielskiego! Nie ma lepszej lekcji, niż ćwiczenie języka na żywo. W Londynie będziecie mieli multum możliwości na użycie tego, czego nauczyliście się w Polsce. Nie bójcie się, każdy kiedyś zaczynał. Zamawiajcie posiłki, pytajcie o drogę, zaczepiajcie przechodniów. Nie ma w tym nic złego! Uwierzcie mi, w końcu coś w Was się odblokuje i rozmowa, która na początku będzie trudna, z czasem stanie się bułką z masłem. Do dzieła i miłego pobytu w stolicy Wielkiej Brytanii :). 


Blogi biorące udział w akcji: 


Chiny:

Finlandia:
Suomika - 10 porad dla turysty w Finlandii- http://suomika.pl/10-porad-dla-turysty-finlandii/

Francja:
Madou en France - Francuski poradnik turysty w pigułce- http://www.madou.pl/2016/07/Francja-poradnik-turysty.html

Gruzja:
Gruzja okiem nieobiektywnym:  Pierwszy raz w Gruzji- 10 grzechów głównych-http://innagruzja.blogspot.com/2016/07/pierwszy-raz-w-gruzji-10-grzechow.html

Litwa:
Na Litwie - 10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz na Litwę- https://nalitwie.wordpress.com/2016/07/25/10-porad-dla-turysty-jadacego-pierwszy-raz-na-litwe

Niemcy:
Nauka Niemieckiego w Domu : 10 porad dla turysty w Niemczech- http://niemieckiwdomu.pl/10-porad-dla-turysty-niemczech/

Niemiecki po ludzku: 10 porad dla turysty- http://niemieckipoludzku.pl/?p=2021

Norwegia:
Norwegolożka: Pierwszy raz w Norwegii - co warto wiedzieć?- https://norwegolozka.wordpress.com/2016/07/25/pierwszy-raz-w-norwegii-co-warto-wiedziec

Szwajcaria:
Między Francją a Szwajcarią - Szwajcaria: Praktyczne informacje dla turystów- http://www.miedzy-francja-a-szwajcaria.pl/2016/07/szwajcaria-praktyczne-informacje.html

Wielka Brytania:
Angielski dla każdego - 10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz do Anglii- http://angdlakazdego.blogspot.com/2016/07/10-porad-dla-turysty-jadacego-pierwszy.html

English Tea time - 10 wskazówek jak zaplanować wyjazd do Londynu- http://www.english-tea-time.com/603-10-wskaz%C3%B3wek-jak-zaplanowa%C4%87-wyjazd-do-londynu.html

Włochy:
Italia nel cuore - Nasz “pierwszy raz” we Włoszech...10 praktycznych porad- https://italianelcuoreblog.wordpress.com/2016/07/25/nasz-pierwszy-raz-we-wloszech-10-praktycznych-porad/

środa, 20 lipca 2016

Ain't

" I ain't gon' be cooking all day, I ain't your mama
  I ain't gon' do your laundry, I ain't your mama
  I ain't your mama, boy, I ain't your mama(...)"
               
                                   Jennifer Lopez- "Ain't your mama"



"Ain't funny how some feelings you just can't deny
 And you can't move on even though you try
 Ain't it strange when you're feeling things you shouldn't feel(...)"

                                 Jennifer Lopez- "Ain't funny"

Jennifer Lopez już kolejny raz wypuściła piosenkę ze słowem "ain't". 
Co oznacza tajemnicze słowo "ain't" ? To potoczny skrót od form przeczących, takich jak np. "haven't"/"hasn't", "isn't/aren't", "doesn't/don't"/ "didn't", itd...

Zamiast "I ain't your mama", możemy powiedzieć "I'm not your mama", czyli nie jestem Twoją mamą. No cóż, ain't o wiele lepiej pasuje w piosenkach :).





                                            Źródło: www.youtube.pl